Właśnie to
jest głównym, i pozytywnie zaskakującym, odczuciem po wizycie w naszej stolicy.
Człowiek się tyle nasłuchał, że Warszawiacy to tacy i owacy, że miasto
nieciekawe, brak zabytków, kluby rozsypane po całym mieście i ciężko z jednego
do drugiego w ramach clubbingu się przemieszczać (tego akurat nie
sprawdziliśmy), a do tego jest drogo i snobistycznie.
 |
| W taki sposób wita nas Warszawa. Pałac Kultury i Nauki - nie taki diabeł straszny jak go malują. |
Trzydzieści la minęło jak jeden dzień i nawet
cień ochoty na zwiedzenie Warszawki się wcześniej nie pojawiał. Wstyd przed
ludźmi z zachodu, na pytanie co warto in Warsaw zobaczyć, odpowiedź była zawsze
taka sama; no fuc...g clue!
Widziałem już chyba z osiem europejskich
stolic i ze dwie azjatyckie, ale swojej jeszcze nie! :(
 |
| Widok z Pałacu Kultury i Nauki. |
Wreszcie pojawiła się okazja wypadu do stolicy,
no i od razu stwierdziliśmy, że przedłużymy go do pięciu dni, co by się na
miejscu porozglądać i zweryfikować zasłyszane opinie. Wyjazd od środy do
niedzieli, a transport, to przeze mnie ubóstwiany, pociąg. Niestety w tym
przypadku należy zdecydowanie odradzać, bo trasa Wrocław – Wawa trwa ponad
osiem godzin!! i wcale nie ze względu na odległość a prędkość z jaką się
jedzie! Ponoć super alternatywą jest polskibus (chodzą plotki, że bilet w dwie strony
już za trzy dyszki wyhaczyć można). Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem i
nie sprawdzałem, więc potwierdzić nie mogę.
 |
| Coś na zabicie głoda w jednej z dworcowych kafejek. |
Warszawa przywitała nas Pałacem Kultury,
Złotymi Tarasami, tłumami ludzi, świetną słoneczną pogodą i dobrą, w naszym mniemaniu, siecią transportu publicznego. Mieszkaliśmy z dala od centrum (chyba :P);
w okolicach Sadyby, a na dojazd potrzebowaliśmy około 30min. Pewnie byłoby
jeszcze szybciej gdybyśmy się gdzieś na nitce metra ulokowali. Szkoda, że tylko
jedna istnieje. Z drugiej strony jedna i jedyna w całym kraju. (1:0 dla
Warszawy).
 |
| No i co? Można w ciekawy sposób rozwiązać architekturę nowopowstających molochów handlowych? Złote Tarasy przy Dworcu Głównym. |
Hotel robotniczy z dwiema gwiazdkami, standard
jak na hotel robotniczy, ale cena niższa od tej w hostelu, w którym przyszło
nam ostatnio we Wrocku nocować i w którym by the way jeszcze za ręcznik skasowali
(sic!) (2:0 dla Wawy)
 |
| Odpowiednia na długie spacery, urokliwa ulica Nowy Świat |
Ciekawą alternatywą w stosunku do zwiedzania
zabytków jest spacer dłuuugą i uroczą ulicą Nowy Świat, która prowadzi od Alei
Jerozolimskich aż do starego miasta i jest zamknięta (przynajmniej częściowo)
dla ruchu cztero- i więcej- kołowego, wyłączając pojazdy uprzywilejowane, taxi,
autobusy, etc. (3:0 dla stolicy, tym razem długość ma jak najbardziej znaczenie
:P)
 |
| Plac Zamkowy wraz z Zamkiem Królewskim. |
Dużo tu turystów, zwłaszcza mówiących
językami, których mi, mieszkańcowi zachodniej części Polski, nigdy zasłyszeć
nie było dane. Nawet nie byłem w stanie określić jaka to grupa językowa i
jakie miejsce na mapie Europy/świata zajmuje. (4:0 za dreszczyk emocji)
 |
| Kolorytu miastu nadają jego mieszkańcy i turyści. |
Bo Warszawiaki to fajne chłopaki, a w dodatku
zjechali się z całej Polski i nie tylko, więc każdy coś ze sobą przywiózł i
całkiem tu na ulicach ciekawie, różnorodnie i kolorowo, a do tego sklepy, jakby
większy wybór towaru oraz bardziej urozmaicony asortyment miały (5:0 bo każdy
coś dla siebie znaleźć może)
 |
| Jest maślanka, jest impreza! Własność jednego z malarzy spod Barbakanu. |
Największa różnica pojawia się w ruchu
kołowym. Warszawiakom nie groźne ograniczenia ni radary. Prują głównymi ulicami
miasta po 90-110kmh i nawet ci, co tam napływowi są, ulegają błyskawicznie temu
trendowi. Niby wszystko ok. ale w tym pędzie nikt się nie chce zatrzymać żeby
biednego pieszego i/lub rowerzystę przez pasy przepuścić (remis daje 6:1).
 |
| Garść pomników. No i oczywiście bez fontanny się nie liczy ;) |
Nie wiem jak się stolicę w zimie czy na jesień
odbiera, ale na wiosnę i lato, zwłaszcza w słoneczne dni, gdy spacerować Nowym
Światem można, jak najbardziej polecamy. Nie wątpię, że tam jeszcze wrócimy! a w
planach będzie to baza wypadowa do północno-wschodnich rubieżny, czytaj sąsiadów naszych kochanych. Czas się sprawdzić
w konfrontacji z językiem rosyjskim, lub jego brakiem w naszym przypadku :P
Warszawo,
Wrócimy!! ... zwłaszcza na pierogi ruskie, które można tu na każdym kroku kupić, (100:1) dla miasta stołecznego Wawy za te pierogi właśnie :P
 |
| Nowe, ciekawe architektonicznie wieżowce w okolicach Dworca Głównego. |
 |
| Bazylika Świętego Krzyża. |
 |
| Widok z Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. |
 |
| Grób Nieznanego Żołnierza. |
 |
| Ogród Saski. Musicie uwierzyć na słowo :P |
 |
| Informatyzacja kraju pełną gębą. |
 |
| Kościół Św. Anny wraz z Biblioteką Centralną Rolniczą. |
 |
| Kościół pw. Św.. Marcina. |
 |
| Widok na Rynek Starego Miasta od strony ulicy Krzywe Koło. |
 |
| Barbakan i wierze Kościoła Paulinów Św. Ducha i Św. Pawła Pustelnika |
 |
| Kościół pw. Św. Jacka. |
 |
| Mały zbiór tego, na co trafiliśmy spacerując po mieście. |
 |
| Urokliwie, przytulnie i kolorowo - uliczki Starego Miasta. |
 |
| Odwieczni tułacze ;) delektujący się Warszawą. |